194
Poprawimy wygląd Twojej skóry… bez skalpela

Filtry przeciwsłoneczne to za mało, aby uniknąć uporczywych przebarwień

Alicja Leśniczak
Alicja Leśniczak

Słońce na Twojej skórze zdążyło już zmalować kilka przebarwień? A gdzie reszta lata? Powstaną kolejne a obecne będą mocniejsze?

Myślę, że znasz chociaż jedną osobę, lub sama nią jesteś, która mimo zachowania wszystkich powszechnie powtarzanych zasad fotoprotekcji, począwszy od regularnego stosowania filtrów, przez kapelusze, okulary na antyoksydantach w kosmetykach kończąc, okres wakacyjny i tak kończy z przebarwieniami.

 

Myślisz wtedy, że stosowany namiętnie filtr jest bublem a Twoja skóra chce zrobić Tobie na złość. Tylko, że sto innych osób, tak samo stosujących ten sam filtr przeciwsłoneczny nie ma ani jednego przebarwienia. Czyli zostaje skóra…która nie robi Ci na złość. Ona po prostu nie ma odpowiedniego „arsenału broni” aby skutecznie poradzić sobie w walce z promieniowaniem słonecznym.

 

Nie musisz czekać do jesieni, by móc zacząć rozprawiać się z niechcianymi plamami. Idealnie wręcz abyś zaczęła już teraz. Muszę jednak na wstępie uświadomić Ciebie, że cierpliwość będzie tutaj najważniejsza.

 

Chcę zwrócić Twoją uwagę na fakt, że filtry przeciwsłoneczne same w sobie nie są wystarczającą ochroną przeciwsłoneczną, ani przed natychmiastowymi ani przed odległymi skutkami ekspozycji słonecznej. Do niedawna uważano, iż główną przyczyną pojawiania się najtrudniejszych do zlikwidowania przebarwień posłonecznych typu melasma (ostuda), są zmiany hormonalne w organizmie.

 

 

 

Natomiast coraz więcej mówi się, iż przebarwienia nie dotykają tylko osób stosujących antykoncepcję hormonalną, czy mających jakiekolwiek zaburzenia hormonalne. Przebarwienia w niemal równym stopniu dotykają również osób bez zaburzeń w gospodarce hormonalnej. Istnieje także grupa z zaburzeniami hormonalnymi lub stosująca antykoncepcję ale BEZ PRZEBARWIEŃ. Co zatem poza hormonami, wpływa na ich pojawienie się na skórze i jak latem rozpocząć walkę o równy koloryt cery?

 

 

OBRONA ANTYOKSYDACYJNA KOMÓREK

Podczas ekspozycji słonecznej, w Twojej skórze powstaje ogromna ilość wolnych rodników. Na poziomie komórki, zaczyna toczyć się walka przeciw wolnym rodnikom. Jeśli Twój organizm posiada odpowiednią ilość antyoksydantów oraz enzymów antyoksydacyjnych, wolne rodniki zostają bez problemu zwalczone. Sytuacja przedstawia się gorzej, kiedy obrona antyoksydacyjna zostaje zubożona.

 

Zbyt mała ilość antyoksydantów oraz enzymów antyoksydacyjnych w Twoim organizmie, nie radzi sobie z wolnymi rodnikami, niedostatecznie chroniąc skórę, czego skutkiem są między innymi przebarwienia na skórze.

 

Działanie enzymów antyoksydacyjnych zależne jest od żelaza, cynku, selenu, miedzi, molibdenu oraz manganu. Brak odpowiedniego poziomu minerałów, wpływa na komórki skóry, które nie mogą prawidłowo funkcjonować. Przyczyną takiego stanu może być przebyta choroba, antybiotykoterapia, niesteroidowe leki przeciwzapalane, przeciwbólowe, używki czy zła dieta.

 

Również odpowiednia ilość żelaza (dokładnie ferrytyny) oraz miedzi przyczyniają się do prawidłowego przebiegu melanogenezy i równomiernego rozkładu melaniny.

 

Pamiętaj, że uzupełnianie niedoborów niestety nie trwa miesiąc, natomiast chcąc rozpocząć walkę z przebarwieniami oraz z ich nawracaniem, nie możesz pominąć wyregulowania poziomu mikroelementów w swoim organizmie. Istotna w suplementacji, jest odpowiednia dawka, nie przekraczająca Twojego dziennego zapotrzebowania na daną substancję. Pamiętaj aby sprawdzić ich poziom w swoim organizmie np. przy pomocy badania krwi.

 

 

KAROTENOIDY

Karotenoidy stanowią grupę silnych antyoksydantów, które z łatwością niwelują wolne rodniki powstałe między innymi podczas ekspozycji słonecznej ale również takie które pojawiły się na wskutek innych czynników (stres, zła dieta, używki).

 

Do grupy tej należy bardziej Tobie znany likopen, alfa i beta karoten, luteina oraz astaksantyna i zeaksantyna.
Badania wykazują, iż związki te dostarczane wraz z pożywieniem, powodują zmniejszenie rumienia. Redukują również ryzyko pojawienia się poparzeń słonecznych, dzięki zwiększonej absorpcji promieni słonecznych przez skórę. Zmniejszają szkodliwość promieniowania oraz redukują ilość markerów procesu fotostarzenia.

 

Bogatym źródłem karotenoidów będzie korzeń marchwi, znamiona szafranu, kwiat dziewanny, owoce dzikiej róży, owoce rokitnika zwyczajnego, owoce jarzębiny pospolitej, owoce pomidora, owoce psianki, owoce paprykiMożesz również zdecydować się na suplementy. Pamiętaj, aby były to sprawdzone preparaty, które mają badania kliniczne oraz ich dawka, nie przekracza dobowej dawki biologicznej.

 

Suplementację najlepiej rozpocząć na miesiąc przed planowaną ekspozycją na słońce, aczkolwiek każdy moment jest dobry, aby wspomóc obronę komórkową Twojej skóry i całego organizmu, niezależnie od pory roku. Dobrze również, abyś w diecie dostarczała w swojej diecie jak najwięcej antyoksydantów (karotenoidów, flawonoidów, polifenoli) w postaci intensywnie kolorowych warzyw czy owoców (5x 80g =400 g dziennie).

 


       W aspekcie uporczywych przebarwień skóry, najczęściej istnieje sporo porad odnośnie jakości, ilości i czasu stosowania filtrów przeciwsłonecznych. Niewiele mówi się o zdolności obrony komórek skóry, która wynika ze stanu zdrowia całego organizmu. Jeśli w organizmie, a co za tym idzie w skórze, nie wszystkie procesy zachodzą prawidłowo, wynikiem mogą być problemy z przebarwieniami. W związku z tym zadbaj w profilaktyce oraz w samej walce z przebarwieniami o kosmetyki stosowane od zewnątrz ale również o odpowiednią suplementację i uzupełnienie niedoborów.

 

Jeśli spodobał Ci się mój artykuł, podziel się nim ze znajomymi.

Wystarczy, że na górze artykułu klikniesz w ikonkę facebook, twitter, mail.

Alicja Leśniczak
Alicja Leśniczak

Jestem absolwentką Akademii Medycznej w Poznaniu, specjalistką w dziedzinie kosmetologii. Moje wieloletnie doświadczenie w zawodzie, pozwala na tworzenie indywidualnych, skutecznych terapii, dzięki którym pomagam rozwiązać problemy pacjentów. Mam świadomość, że stan skóry to również odzwierciedlenie stanu zdrowia całego organizmu, dlatego stale poszerzam swoją wiedzę między innymi z zakresu mikroodżywiania oraz medycyny healthy aging.

Poprzedni artykuł

Lubisz witaminę C? Sprawdź, czy ta zawarta w Twoim kosmetyku, w ogóle działa!

Następny artykuł

Jak dzięki olejom mieć piękną skórę? I nie wpaść w pułapkę złych proporcji szkodzących cerze?