216
Poprawimy wygląd Twojej skóry… bez skalpela

Lubisz witaminę C? Sprawdź, czy ta zawarta w Twoim kosmetyku, w ogóle działa!

Alicja Leśniczak
Alicja Leśniczak

       Witamina C, jest jednym z najpopularniejszych antyoksydantów. Jest również najczęściej i najchętniej suplementowaną i stosowananą w kosmetykach witaminą.

Nic dziwnego, wprowadzenie jej do codziennej pielęgnacji, bardzo szybko powoduje zauważalne, pozytywne zmiany w wyglądzie i strukturze cery. A wielokierunkowe właściwości i działanie, pozytywnie wpływają na każdy rodzaj skóry.

Niestety jej właściwości w kosmetykach, są trudne do zachowania a witamina witaminie nierówna. Często ulega utlenieniu przez powietrze, oraz degradacji pod wpływem światła i ciepła. Forma witaminy w kosmetyku, odgrywa istotną rolę w procesie przenikania przez naskórek oraz zachowania odpowiednich właściwości. Bardzo ważne jest również połączenie z innymi substancjami aktywnymi, które wzmacniają, stabilizują oraz wspomagają przenikanie wgłąb skóry.

 

Formy witaminy C

Najczęściej stosowaną formą jest kwas askorbinowy. Właściwości hydrofilowe tego kwasu (rozpuszczalny w wodzie, nierozpuszczalny w tłuszczach), powodują utrudniony dostęp do głębiej umiejscowionych, lipidowych warstw naskórka. Dlatego, jeżeli witamina C pozostanie na powierzchni naskórka w „nieżywej” warstwie rogowej, jej stosowanie jest bezzasadne. Świetne działanie witaminy, możesz zauważyć tylko jeżeli dociera i działa na głębsze, lipidowe warstwy naskórka.

 

Rozwiązaniem może być zamknięcie witaminy C w strukturach takich jak nanosomy czy liposomy, ułatwiających transport przez martwą warstwę rogową, do głębszych, żywych warstw naskórka. Nanosomy i liposomy to małe pęcherzyki, które są biozgodne z budową Twojej skóry. Dzięki temu, mogą przenosić substancje aktywne w głąb skóry a następnie wbudowywać się w nią, dodatkowo wzmacniając i poprawiając jej strukturę.

 

Należy jednak w tym momencie, zwrócić uwagę na całościowy skład kosmetyku. Struktury nośnikowe (nanosomy, liposomy), mogą również ułatwiać przenikanie wgłąb skóry substancji niepożądanych, znajdujących się w składzie kosmetyku.

 

Kolejnym sposobem, na lepszą penetrację witaminy, może być kwaśne pH preparatu. PH poniżej 3,5 umożliwi lepszą penetrację przez grubą warstwę rogową. Niestety przy wrażliwych skórach, obniżone pH może powodować podrażnienia.

 

Dodatkowym, często stosowanym rozwiązaniem, pozwalającym zachować właściwości kwasu askorbinowego w kosmetyku, jest stabilizowanie innymi antyoksydantami, takimi jak witamina E, kwas ferulowy, bioflawonoidy oraz wyciągi roślinne (dzika róża, rokitnik, żurawina, porzeczka, cytrusy).

 

 

Najlepsze efekty zauważysz przy stosowaniu preparatów, w których kwas askorbinowy posiada stężenie między 10 a 20%. Stężenie powyżej 20%, może powodować podrażnienia.

 

W kosmetykach używa się również fosforanu kwasu askorbinowego (stabilizowanej formy wiaminy C) oraz palmitynianiu kwasu askorbinowego (pochodna rozpuszczalna w tłuszczach), które w skórze „rozszczepiane” są do kwasu askorbinowego.

 

Najnowszym odkryciem w badaniach laboratoryjnych nad pochodnymi kwasu askorbinowego, jest tetraizopalmitynian askorbylu. W skrócie- BV-OSC. Posiada wysokie powinowactwo do bariery lipidowej naskórka, przez co łatwo wnika w głąb skóry. W związku z tym nie ma konieczności aby produkt posiadał bardzo niskie pH. Co za tym idzie, nie powinien powodować powstawania podrażnień. Lipofilna (rozpuszczalna w tłuszczach) forma witaminy C, ze względu na wysoki stopień penetracji w głąb skóry jest stosowana w niższym stężeniu niż kwas L-askorbinowy.

 

Różnorodność form witaminy C, pozwala na wybór tej, która najbardziej będzie odpowiadała Twojej skórze, dzięki czemu pielęgnacja stanie się przyjemnością

 

Podczas stosowania dermokosmetyków z witaminą C

– pozostawiaj produkt w lodówce lub chłodnym miejscu,
– wybieraj te z pipetką lub z pompką (np. typu air-less),
– dobrym rozwiązaniem są również jednorazowe, szczelne ampułki,
– pilnuj aby produkt po użyciu był szczelnie zamknięty,
– kosmetyk najlepiej zużyj w przeciągu 3 miesięcy. Z każdym dniem moc witaminy C słabnie,
– nie bądź zła, jeśli produkt będzie posiadał mniejszą pojemność od standardowej. Prawdopodobnie przy większej pojemności, te ostatnie 15-20 ml produktu, mogłyby być bezwartościowe, z utlenioną witaminą C.

 

 

Korzyści stosowania witaminy C

Korzyści z wprowadzenia do codziennej pielęgnacji witaminy C są ogromne, ponieważ jako silny antyoksydant zwalcza wolne rodniki (czym są wolne rodniki? KLIK artykuł ) oraz kaskadę niekorzystnych reakcji związanych z ich oddziaływaniem na skórę (jak wpływają na skórę? KLIK artykuł).

Hamuje aktywność negatywnych związków, powstających podczas ekspozycji na promieniowanie słoneczne (metaloproteinaz), przez co zapobiega rozpadowi kolagenu i pojawieniu się czynników zapalnych, dlatego świetnie sprawdza się jako produkt stosowany przed aplikacją filtrów.

Zapobiega powstawaniu rumienia wywołanego przez UVB, a także tworzeniu się komórek typu sunburn, które są markerami uszkodzenia świetlnego.

Bierze udział w regeneracji innego antyoksydantu, witaminy E. W duecie stanowią świetną broń do walki z niedoskonałościami skóry, stąd ich korzyści doceni każdy rodzaj skóry.

Jest niezbędna podczas regulacji syntezy kolagenu oraz stymuluje produkcję kwasu hialuronowego. Dlatego tak chętnie stosowana jest przez producentów w produktach przeciwzmarszczkowych.

 

 

Badania kliniczne wykazały wpływ witaminy C na zmniejszenie drobnych zmarszczek, wzrost kolagenu typu I, ułatwienie procesów naprawczych tkanki elastycznej oraz kliniczną poprawę struktury skóry.

Przy stężeniu około 10%, hamuje produkcję melaniny przez co pozwala na subtelne rozjaśnienie przebarwień oraz poprawia koloryt skóry.
Codzienne stosowanie 15% kwasu L-askorbinowego zwiększa jego stężenie w skórze dwudziestokrotnie, a po około 3 dniach dochodzi do wysycenia tkanek i spowolnienia procesów oksydacji wywołanych przez wolne rodniki.

Cery naczyniowe czy z rumieniem również powinny być zadowolone z wprowadzenia witaminy C do codziennej pielęgnacji, ponieważ uszczelnia naczynia krwionośne oraz zmniejsza zaczerwienienia skóry.

Pamiętaj jednak, że produkty z tym silnym antyoksydantem zwiększają wrażliwość skóry na promienie UV. A co za tym idzie, zwiększone ryzyko przebarwień. Uwrażliwienie na promieniowanie, powoduje syntezę melaniny, a jej wytwarzanie to reakcja obronna skóry na promieniowanie słoneczne. Po zastosowaniu produktu z witaminą C, podczas ekspozycji słonecznej, DNA komórek mniej narażone jest na uszkodzenia, a tym samym skóra wolniej się starzeje.

 

Witamina C, zwiększa niebezpieczeństwo przebarwień ale jednocześnie zmniejsza ryzyko przedwczesnego starzenia oraz upośledzenie zdolności regeneracyjnych skóry. Dlatego jeśli zauważyłaś tendencję do przebarwień, nie rezygnuj z tego silnego antyoksydantu, stosuj go po prostu na noc.

 

       Witamina C przebojem wkroczyła do codziennej pielęgnacji skóry kobiet oraz mężczyzn. A zauważalna poprawa wyglądu skóry osób pielęgnujących, mówi sama za siebie. Dodatkowo, niezliczone ilości badań potwierdzają jej wielokierunkową skuteczność. Aby jednak zachwyt szybko nie przeminął, a w jego miejsce nie pojawiło się rozczarowanie, przed rozpoczęciem pielęgnacji, zwróć uwagę na formę, stężenie oraz resztę substancji zawartych w kosmetyku. Świadomy wybór produktów pielęgnujących Twoją wyjątkową skórę to połowa sukcesu!

 

Jeśli spodobał Ci się mój artykuł, podziel się nim ze znajomymi. Wystarczy, że na górze artykułu klikniesz w ikonkę facebook, twitter, mail.

Alicja Leśniczak
Alicja Leśniczak

Jestem absolwentką Akademii Medycznej w Poznaniu, specjalistką w dziedzinie kosmetologii. Moje wieloletnie doświadczenie w zawodzie, pozwala na tworzenie indywidualnych, skutecznych terapii, dzięki którym pomagam rozwiązać problemy pacjentów. Mam świadomość, że stan skóry to również odzwierciedlenie stanu zdrowia całego organizmu, dlatego stale poszerzam swoją wiedzę między innymi z zakresu mikroodżywiania oraz medycyny healthy aging.

Poprzedni artykuł

Sprawdź, czy nie szkodzisz swojej cerze! Poznaj skuteczną pielęgnację skóry trądzikowej latem! Cz. 3

Następny artykuł

Filtry przeciwsłoneczne to za mało, aby uniknąć uporczywych przebarwień